Napisane przez: Chien | 14 Luty 2011

Walentynki po japońsku

Ponownie, na moim poprzednim blogu była taka notka, więc na tym też musi. ^^
Chociaż sama nie przepadam za dniem św. Walentego, jako takim, lubię piec ciasta, ciasteczka i tworzyć różnego typu słodycze. Uzyskałam zatem, pretekst do zabawy w czekoladki domowej roboty. Razem z Kiichigo (znów pozdrawiam!), poświęciłyśmy wczorajszy dzień na siekanie, rozpuszczanie, przelewanie, ubijanie itd. Naszą radosną twórczość podarowałyśmy całej naszej klasie i nauczycielom, z którym mieliśmy dziś lekcje. Trochę zabawy z tym jest, ale osobiście przy tworzeniu naszych abstrakcyjnie wyglądających czekoladek dobrze się bawiłam i polecam spróbować samemu je zrobić ^^ Oczywiście trzeba na to przedsięwzięcie poświęcić trochę czasu, jednak sama wiele go w tej chwili nie mam i jakoś się udało. Trzy tygodnie, pod rząd, pełne sprawdzianów i kartkówek, referatów, zdecydowanie jest czymś męczącym, jak tylko skończy się to całe zadręczanie uczniów, napiszę streszczenia do kilku odcinków, tymczasem, trochę o tym jak Walentynki obchodzi się w Japonii. ^^

W Japonii Walentynki (‘Barentain Dee’) obchodzi się w sposób wyjątkowy. Zupełnie inaczej niż w Polsce, czy w jakimkolwiek innym kraju. Przygotowania do 14 lutego rozpoczynają się już pod koniec stycznia, bo to wtedy Japończyków ogarnia walentynkowy, chciałoby się rzec, czekoladowy, szał. Na każdym kroku da się dostrzec stoiska pełne smakołyków specjalnie ta tą okazję. Oprócz najczęściej kupowanych bombonierek, można tam nabyć: kartki, wstążki, ozdobne pudełeczka. Wszystkie wspaniałe gadżety przygotowywane są z myślą o walentynkowych obowiązkach Japonek, ponieważ to właśnie kobiety i dziewczęta tego dnia rozdają czekoladki.
Jednak to nie tylko prezenty dla ukochanych. Pudełeczka z czekoladkami wręcza się również szefowi, kolegom z pracy, czy szkoły. Właśnie, dlatego istnieją dwa rodzaje czekoladowych walentynek: giri-choko, czyli ta dawana z obowiązku (dla kolegów) i honmei-choko dla ukochanego. Drugi typ, powinien być przygotowany własnoręcznie, ponieważ podobno, tylko taki jest oznaką prawdziwego uczucia. Mogą to być ciastka z nadzieniem, czekoladowe ciasta, czekolada w zmyślnym kształcie z lukrowanym napisem, czekoladki, trufle, czy cokolwiek innego, byleby z najważniejszym składnikiem -  czekoladą!

Sama japońska moda walentynowa wywodzi się z roku 1953, wtedy to właściciel cukierni w Kobe – Morozoff przygotował pierwszą kampanię nakłaniającą kobiety do podarowania czekoladki ukochanemu. W 1958 roku pomysł podchwyciła cukiernia w Tokyo. Potem powoli zamieniło się to w tradycję.

Około 1975 roku powstał jeszcze jeden nowy zwyczaj walentynkowy – White Day (po japońsku: ‘howaito dee’: ‘w’, jak polskie ‘ł’). Biały dzień przypada 14 marca – dokładnie miesiąc po Walentynkach. Wtedy to japońscy mężczyźni mają okazję się odwdzięczyć, zazwyczaj także czekoladą, słodkim upominkiem, chociaż czasem bywa to np. pluszowy miś.

(przepis pochodzi z: „WIELKIEJ KSIĘGI CIAST” (KDC), a przy okazji także filmu „Czekolada”)


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.